Stowarzyszenie Ekologiczno - Kulturalne "Wspólna Ziemia" - witamy na naszej stronie
Muzeum Mitologii Słowiańskiej
Biedronka Gąsienica

Sumienie Czarnej Owcy - blog Radka Sawickiego

Powrót

2011-02-04 W poszukiwaniu złotego środka

Petycja Stowarzyszenia Arcana Historii, wystosowana do chojnickiej Rady Miejskiej i burmistrza Arseniusza Finstera, sprowokowała na lokalnych portalach prawdziwą burzę komentarzy. Na ogół bardzo emocjonalnych, wyrażanych z konkretnych pozycji ideologicznych. W bombardowaniu się nawzajem argumentami i epitetami obie strony sięgają po duży kaliber. W gwarze gorącej dyskusji o historycznych racjach i wyznawanych wartościach zniekształcone zostały intencje autorów petycji oraz osób i organizacji, które ją poparły, w tym reprezentowanego przeze mnie Stowarzyszenia "Wspólna Ziemia".

Petycja dotyczy propozycji zmiany napisu na płycie pomnika stojącego na cmentarzu żołnierzy radzieckich przy ul. Kościerskiej w Chojnicach. SAH proponuje, aby dotychczasowy napis "Bohaterom ZSRR" zamienić na następujący: "Żołnierzom Armii Czerwonej poległym w walce z nazizmem - 1945. Niech spoczywają w pokoju". Uważam, wbrew temu co piszą niektórzy internauci, że nie jest to jątrzenie i dzielenie, ale próba zażegnania rozłamu, jaki obecnie istnieje w naszym społeczeństwie w związku z napisem "Bohaterom ZSRR" i olbrzymią dowolnością interpretacyjną tego epitafium. Kim bowiem byli bohaterowie ZSRR? Jak ich zdefiniować? Czy byli bohaterami tylko Związku Sowieckiego czy też może byli takimi bohaterami uniwersalnymi (czyli także "naszymi", do zaakceptowania)? Jeśli ich bohaterstwo odnosi się tylko do ZSRR to jakie dokonania dla tego kraju lub cnoty sprawiły, że zostali oni uznani za bohaterów? Wierność stalinowskiemu reżimowi? Odwaga i poświęcenie w walce z faszyzmem? Zasługi w zwalczaniu antykomunistycznej opozycji? Czy idee i czyny pretendujące ich do tytułu bohaterów ZSRR nie stały w jawnej opozycji do interesów Polski i Polaków? Czy ich bohaterstwo należy rozumieć tylko w kontekście wyzwalania Chojnic? A jeśli tak to czy można zapomnieć o ówczesnym kontekście geopolitycznym owego wyzwolenia? Czy chojniccy bohaterowie ZSRR mają być oceniani tylko przez pryzmat ich męstwa i ofiary krwi, która rozgrzeszyła automatycznie ich udział w gwałtach, kradzieżach i mordach? Te pytania (i wiele innych) pozostaną otwarte i będą źródłem niekończącego się konfliktu dopóty, dopóki treść epitafium pozostanie niezmieniona. Napis "Bohaterom ZSRR" nadal będzie dzielił społeczeństwo, nawet za kolejne 50 lat, bowiem nigdy nie będzie jednomyślności i zgody co do ostatecznej odpowiedzi na postawione pytania.

Sprawa pomnika jest jeszcze bardziej skomplikowana. Obecnie jest on dedykowany i oddaje cześć tylko nielicznym spośród poległych w Chojnicach żołnierzy radzieckich. Tym, którzy odznaczeni byli prestiżowym radzieckim orderem "Bohater ZSRR". Epitafium nawiązuje do tego oficjalnego tytułu, nadawanego często pośmiertnie. To nie jest pomnik wszystkich żołnierzy radzieckich, którzy polegli w walkach o Chojnice i spoczywają na chojnickim cmentarzu! To pomnik nawiązujący do bohaterstwa tych odznaczonych. Co nie zmienia faktu, że interpretacja ich postaw i dokonań rodzi wśród społeczności Chojnic konflikt.

Osobiście nie podzielam wielu poglądów wyrażanych przez Stowarzyszenie Arcana Historii. Jednak różnorodność postaw jest czymś normalnym i pożądanym w demokratycznym społeczeństwie. Światopoglądowe różnice nie przeszkadzają nam rozmawiać ze sobą i dyskutować na tematy dotyczące przestrzeni publicznej. Z uwagą przeczytałem więc przygotowaną przez działaczy SAH petycję adresowaną do chojnickiej Rady Miejskiej i burmistrza. Inicjatywę uznałem za wartą poparcia, co starałem się uzasadnić powyżej. Projekt petycji wysłałem e-mailem do wszystkich członków Stowarzyszenia "Wspólna Ziemia" z prośbą o ustosunkowanie się. Zdecydowana większość (w tym obaj wiceprezesi: Rafał Chmara i Marcin Czarnowski) opowiedzieli się za podpisaniem petycji. Przy podejmowaniu tej decyzji przyświecała nam idea wyeliminowania z krajobrazu Chojnic źródła niekończącego się konfliktu, nie zaś chęć wyartykułowania własnych ocen i sądów nt. historycznych wydarzeń sprzed lat.

Jeżeli Rada Miejska Chojnic przychyli się do zaproponowanej zmiany napisu, to dopiero wówczas pomnik, z nowym neutralnym epitafium, oddawał będzie cześć wszystkim "ludziom ze wschodu" poległym w walce z Niemcami podczas wyzwalania Chojnic. Dopiero wówczas pomnik przestanie być bolesnym cierniem dla niektórych chojniczan, którzy z różnych przyczyn nie godzą się na obecne brzmienie epitafium.

Zatem zwracam się raz jeszcze do wszystkich radnych miejskich oraz do burmistrza Arseniusza Finstera z gorącym apelem, aby zechcieli właściwie odczytać intencje autorów petycji i aby przychylili się do zaproponowanych rozwiązań.

Post scriptum

Jedna z dyskutujących w internecie osób napisała: "Witam. Fact factum - napis i tak pozostanie... jestem pewien, a temat powróci ponownie za rok... i tak wkółko Macieju... a najsmutniejsze w tym jest to, że "obie" strony mają racje. Pozdrawiam" (Vat 23). Obie strony mają rację, teraz chodzi o to, aby obie strony czuły się usatysfakcjonowane mogąc żyć i funkcjonować w neutralnej światopoglądowo przestrzeni.


Fotogaleria:
czerwona gwiazda: symbol totalitaryzmu czy emancypacyjnej rewolucji uciśnionych mas?
pomnik bohaterów ZSRR w Chojnicach
nagrobne tablice poległych w walkach o Chojnice żołnierzy radzieckich
Złota Gwiazda, czyli radzieckie odznaczenie "Bohater ZSRR", fot. Wikipedia

Drukuj treść

Zobacz archiwum